'.. to tak, jakby własny głos cię ogłuszał. Nawet oddech wydaje się nie do zniesienia, bo sprawia, że jesteś bliżej samego siebie. I nie ma ucieczki. Żyjesz cudzym życiem, ale ten obcy jest tobą, a ty nie masz wyboru, szarpiesz się obłąkańczo.. I wtedy przychodzi nienawiść. Unikasz własnego odbicia w lustrze, puszczasz głośną muzykę i bez przerwy coś robisz, byle tylko nie zostać ze sobą sam na sam. Każdego wieczoru modlisz się, by sen przyszedł jak najprędzej. Ale zanim się spostrzeżesz, dopadają cię ponure myśli. Jak ta, że siedzisz i nic nie robisz, albo wyszedłeś na miasto, albo że się z kimś pieprzysz. I w twojej głowie zaczyna się wyświetlać cały film, w twojej martwej głowie, bo - i to jest właśnie najgorsze - wcale nie umierasz. Ty już jesteś martwy. Wszystko mija i czujesz krótki, ale jakże głęboki przypływ ulgi. A potem nadchodzi kolejny dzień i wszystko wraca, i nastę

nego dnia znowu, i znowu, dopóki się nie poddasz. Dopóki nie zaczniesz tęsknić, żeby już cię nie było. Dopóki nie zrozumiesz, że żyć to utrzymywać oddech. Nic więcej.'
--
~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~
--
If the above pissed you of i do not apologise, you deserve it.
Big thanks to photo-sanctuary, you rock! check them out [link]
--
my gallery:
[link]
--
sorry for my english
--
[link]
[link]
[link]
--
We're nothing like God. Not only are our powers limited, sometimes we're driven to become the Devil himself.
Previous Page12345...Next Page